W oczekiwaniu na kongres sędziów
Do Warszawy powinni przyjechać sędziowie motywowani nie tylko potrzebą obrony przed działaniami rządu, ale przede wszystkim koniecznością stawienia czoła nierozwiązanym od lat probelemom – uważa ekspert.
Bartosz Pilitowski
Społeczeństwo od lat wyraźnie daje do zrozumienia, że oczekuje zmian w sądownictwie. Czy sędziowie wykorzystają zbliżający się kongres do tego, aby przejąć inicjatywę i samemu zaproponować zmiany, na które czekają Polacy?
Stowarzyszenia sędziów wraz z Krajową Radą Sądownictwa organizują 3 września nadzwyczajny kongres, w którym ma wziąć udział ponad 1000 sędziów. Podobnego spotkania nie było od lat. Organizatorzy deklarują, że skłoniło ich do jego zwołania nagromadzenie w krótkim czasie „zagrożeń dla niezawisłości sędziów i funkcjonowania sądownictwa". Warto jednak, aby do Warszawy przyjechali sędziowie motywowani nie tylko potrzebą...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

