Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wybiorę się do Kaczyńskiego

04 lipca 2018 | Kraj | Jacek Nizinkiewicz
A jak mi zdrowie nie pozwoli dalej walczyć, to będę miał piękny pogrzeb
autor zdjęcia: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
A jak mi zdrowie nie pozwoli dalej walczyć, to będę miał piękny pogrzeb

Lech Wałęsa: Nie jest moim prezydentem ktoś, kto łamie konstytucję. Pokażę światu, jak łamana jest u nas praworządność.

Rzeczpospolita: Panie prezydencie, czy chce pan dokonać przewrotu w Polsce?

Lech Wałęsa, były prezydent RP, lider Solidarności: Nie. Ja chcę tylko przywrócić Polskę na drogę praworządności. Chcę ponownie wprowadzić Polskę na właściwy tor. Pokojowo.

„Jeśli obecna ekipa zaatakuje Sąd Najwyższy, to 4 lipca pojadę z Gdańska do Warszawy" – napisał pan w sobotę w mediach społecznościowych i zapowiedział, że jeżeli w stolicy zbierze się 100 tys. chętnych, to stanie pan na czele „fizycznego odsunięcia głównego sprawcy wszystkich nieszczęść".

Przyjadę do Warszawy protestować. Będę w środę, niezależnie od tego, co będzie się działo. No chyba że definitywnie cofnie się rząd. A jeśli nie, to przyjadę do stolicy na dłużej, aż doprowadzę do porządku.

I co pan zrobi?

Głównym sprawcą obecnych nieszczęść Polski jest Jarosław Kaczyński. Kiedy stanę na wiecu, poproszę, żeby policja dowiozła go na wiec, żebyśmy publicznie porozmawiali.

Z całym szacunkiem, ale raczej nie może pan liczyć, że policja dowiezie prezesa PiS na spotkanie z panem.

Jeśli go nie dowiezie, to ja wybiorę się do...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 11093

Wydanie: 11093

Spis treści
Zamów abonament