Nie chodzi tylko o mur
Zanim został prezydentem, Donald Trump już obiecywał uszczelnienie południowej granicy. Jego wizja tego, co ma powstać, ciągle się zmienia.
W sporze o mur na południowej granicy, na którym opiera się trwający już czwarty tydzień częściowy paraliż rządu amerykańskiego, tak naprawdę nie chodzi o betonowy mur, jakby się mogło wydawać, słuchając wystąpień Trumpa.
Mówił o tym w ubiegłym miesiącu John Kelly, zanim opuścił stanowisko szefa sztabu Białego Domu. „Prawdę mówiąc, to nie będzie mur" – mówił w wywiadzie dla „Los Angeles Times", dodając, że administracja Trumpa już dawno zarzuciła pomysł budowy jednolitej betonowej zapory, kiedy na początku 2017 r. skonsultowała się z agentami ochrony granicy. „Powiedziano nam, że potrzeba fizycznej bariery w niektórych miejscach, nowych technologii na całej granicy i więcej ludzi do ochrony terenu".
Czytaj także: Sondaż: 42 proc. Amerykanów chce muru Trumpa
Wizja tego, na co ma zostać...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
