Cienka granica terroru
Mamy do czynienia z indywidualnym terrorystą, który uznał się za bojownika „sprawy", mściciela – ocenia Michał Komar, profesor Collegium Civitas, autor książki „Zmęczenie" poświęconej historii terroryzmu.
Czy atak na Pawła Adamowicza to był akt terrorystyczny?
Był to akt kryminalny o charakterze terrorystycznym – akt terroryzmu indywidualnego. Przy czym trzeba tu oddzielić dwie sprawy: przyczyny ataku i jego bezpośrednie pobudki. Głęboko ukryte przyczyny, które kierowały zamachowcem, wcale nie musiały być do końca przez niego uświadomione. Ten młody człowiek był już wcześniej skazany za napady na banki z bronią w ręku. Podobno tłumaczył wtedy, że nie potrafi zarobić na życie w inny sposób. nie umie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
