Nowy rząd ciągle w budowie
Zmiany ogłoszone w piątek mają usprawnić rządzenie, są jednocześnie odbiciem priorytetów PiS na drugą kadencję.
Rząd kontynuacji, ale z kilkoma istotnymi zmianami, również strukturalnymi. To podstawowe hasło, które przyświecało prezentacji nowego gabinetu. Teraz kalendarz może mocno przyspieszyć.
We wtorek, 12 listopada, po raz pierwszy zbierze się nowy Sejm. Ale chociaż rząd ciągle jest w budowie – nie ogłoszono np. nazwiska nowego ministra sportu, co zresztą wywołało spekulacje, że ta teka ma trafić do jednego z senatorów opozycji – to, jak wynika z informacji „Rz", na czwartek planowane jest jego zaprzysiężenie, a już w piątek premier miałby wygłosić w Sejmie exposé.
Plan dotyczący obsady stanowiska ministra sportu politykiem opozycji w sobotę pośrednio potwierdził prof. Waldemar Paruch, szef Centrum Analiz Strategicznych. – To wywołało wściekłość na Parucha w partii – podkreśla nasz rozmówca.
To jednak wydaje się kwestią drugorzędną. Koalicjanci (PiS, Porozumienie i Solidarna Polska) wciąż prowadzą rozmowy nad nową umową koalicyjną. Trwają też prace nad szczegółowym podziałem kompetencji, zwłaszcza jeśli chodzi o nowo powołane Ministerstwo Skarbu (nadzoru nad spółkami), obsadę stanowisk wiceministrów i wojewodów. Zapowiadana zmiana generacyjna w rządzie może być widoczna w praktyce na stanowiskach sekretarzy i podsekretarzy stanu.
Nowi ludzie, nowe priorytety
Zmiany personalne w składzie nowego gabinetu są...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)






