Tej wojny domowej nie sposób wygrać
Rządzący i sędziowie toczą batalię nie tyle o sądy, ile o zasady.
Obserwując wymianę poglądów pomiędzy rządzącymi a przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości, odnoszę niekiedy wrażenie, że drugorzędne znaczenie mają merytoryczne argumenty, a górę biorą emocje. One zaś mają bezpośrednie przełożenie na język i sposób wypowiadania się obu stron.
Jeśli prześledzić wystąpienia telewizyjne lub wpisy w mediach społecznościowych, zwłaszcza na Twitterze, to okaże się, że wywody charakterystyczne dla polityków, zawarta w nich agresja i czarno-białe podejście do omawianych spraw zostały z dobrodziejstwem inwentarza przejęte przez sędziów czy adwokatów. Postronny widz wiedział niegdyś, że passusy o niemożności...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)