Przedstawienie jednego aktora
Tadej Pogacar wygrał kolejny górski etap i udowodnił, że w tym roku król jest jeden. Zwycięstwo w Tour de France może mu zabrać tylko pech.
Słoweniec, jadąc w koszulce lidera, wygrał dwa najtrudniejsze etapy. To pokaz siły i dowód, że wyścig jest przedstawieniem jednego aktora. Rywale nie mogli Pogacara zgubić, słabość pokazał tylko raz, kiedy pod Mont Ventoux uciekł mu Duńczyk Jonas Vingegaard. Do mety prowadził jednak zjazd, gdzie odrobił straty.
Kolarstwo ma brudną przeszłość, więc łatwość, z jaką Słoweniec nokautuje...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)