Ale to nie wystarcza
Prezydent Joe Biden przyjechał, by zmobilizować Zachód do jeszcze większego poświęcenia. Do zwarcia szeregów pod poważnie traktowanymi hasłami wolności i demokracji.
Mocno wiosłujemy, poświęcamy się, wygłaszamy wiele ważnych słów i obietnic. Nigdy w najnowszej historii, my, Zachód, tyle nie wiosłowaliśmy, nie poświęcaliśmy, nie wygłaszaliśmy tylu ważnych słów i obietnic. Nigdy nie zapowiedzieliśmy tylu sankcji, tak nie pomagaliśmy zaatakowanemu państwu i jego obywatelom, jak teraz Ukrainie.
Ale to nie wystarcza. Putin nadal morduje, niszczy miasta, wypędza miliony ludzi, wielu zapewne na zawsze. I wciąż straszy, że ma w zanadrzu broń atomową, chemiczną, biologiczną.
Wojna o Ukrainę trwa już miesiąc. A poprzednie prawie trzy miesiące upłynęły nam na rozważaniach o tym, jak zareagować na bezczelne groźby Rosji, które 24 lutego stały się przerażającą rzeczywistością. Najpierw nie byliśmy pewni, po co Putin wysyła na ukraińską granicę dziesiątki...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta