Europo, jesteś większa
Wielkie rzeczy dzieją się na Wschodzie. Ukraina wstała z kolan. W tych ostatnich, zimnych i śnieżnych dniach listopada serce Europy bije właśnie tam, w Kijowie, na placu - nomen omen - Niepodległości. To właśnie w Kijowie toczy się walka o podstawowe europejskie wartości, które na Zachodzie przyjmuje się jako coś oczywistego, coś danego raz na zawsze.
Czy w ogóle przychodzi państwu do głowy, że o wolność, demokrację, społeczeństwo obywatelskie, o przestrzeganie prawa trzeba walczyć? Na przykład stać kilka dni i nocy na mrozie? I wcale nie chodzi tutaj o więcej wolności, o więcej demokracji, rozszerzenie czyichkolwiek praw, a jedynie o podstawowy sens tych słów. Mój Boże - myślę sobie - nie jest jeszcze tak źle z Europą, skoro ktoś chce marznąć w imię jej podstawowych wartości, nie jest jeszcze tak źle, skoro ktoś chce o nie walczyć. Tak, drodzy Europejczycy, Ukraina wstała z kolan i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)