Ku wyobraźni narodów
Ku wyobraźni narodów
Nie kto inny, a Putin stał się bohaterem najpoważniejszych rozważań politycznych ostatnich dni. Wedle dawnych opinii wybitnym oficerem wywiadu nie był; w tym kręgu, jak mówiono, "najbystrzejszych w aparacie", bo znających Zachód, nie awansował wysoko; polityka rzekomo uwolniła go od frustracji (choć z tej służby nie wychodzi się nigdy).
Zauważmy wszelako, że ten wywiad, mistrzowski w zdobywaniu tajnych informacji, w instalowaniu "kretów", nigdy nie rozumiał świata, w którym operował. Ani zmian w "obozie": każde odstępstwo od kremlowskiego strychulca brał za totalny bunt. Nie korygował idiotyzmów od ambasadora Czerwonienki z Pragi 1968 r. (notabene dostawał je także Gomułka, który w nie wierzył i dostawał furii) - o wyjściu z Paktu Warszawskiego i z RWPG nikomu ze...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)