Banki nie ograniczą kredytów przedsiębiorcom
Rozmowa z Elżbietą Bieńkowską, minister rozwoju regionalnego
RZ: Co najbardziej zaskoczyło panią po objęciu stanowiska?
Elżbieta Bieńkowska: Zaskakująca była popularność związana z pełnieniem funkcji publicznej. Co do spraw merytorycznych, to nie zdawałam sobie sprawy, jak ogromne mamy zaległości w dostosowywaniu prawa środowiskowego do unijnych dyrektyw. Przez lata niewiele zrobiliśmy w tej sprawie, aż w końcu Unia straciła cierpliwość do Polski. Z przerażeniem stwierdziłam też, że największe inwestycje, które mają być dofinansowywane z funduszy UE, są zupełnie nieprzygotowane. Nieustającym zdziwieniem napawa mnie również tempo pracy tej ogromnej administracyjnej machiny. Jak dla mnie, jest ono zbyt wolne.
Jakiego problemu nie udało się dotychczas rozwiązać?
Odbioru w mediach pracy mojego ministerstwa. Odnoszę wrażenie, że niewiele osób rozumie, co robimy, za to media lubią epatować stwierdzeniami, że tracimy jakieś niesamowite pieniądze. A my przecież nic nie tracimy i nic nie stracimy.
Jakie jest najważniejsze zadanie resortu na najbliższe miesiące?
Sprawne i efektywne wykorzystanie unijnej pomocy na lata 2007 – 2013. Tak jak rok 2008 był rokiem przygotowań, tak rok 2009 będzie rokiem wydatków.
Mają one wynieść minimum 16,4 mld zł. To bardzo duży skok – w tym roku szacowane są na ok. 2 mld zł. Skąd takie przyspieszenie?
Po pierwsze, w przyszłym roku czeka nas – nie chcę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta