Kapitan Graczyk broni byłego prezydenta
Były oficer SB Edward Graczyk, który miał w 1970 roku zwerbować do współpracy Lecha Wałęsę, jest zaskoczony i zły z powodu odnalezienia go po ponad 30 latach. – Nic nie powiem. To tajemnica wojskowa! – irytuje się. Ale zaczyna mówić
Odnalezienie rzekomo zmarłego Edwarda Graczyka w cieszącej się niegdyś złą opinią dzielnicy Gdańska nie jest proste. Nazwiska nie kojarzy sprzedawca ze sklepu przy budynku, w którym ma rzekomo mieszkać były oficer SB.
To odrapany magazyn z zakratowanymi oknami. – Tu nigdy nikt nie mieszkał – mówią okoliczni mieszkańcy.
Byłego kapitana nie znają klienci sklepu ani mieszkańcy sąsiadujących z magazynem domów.
Ślad pojawia się kilkaset metrów dalej. Graczyk ma mieszkać w niewielkim szarym budynku. Mieszczą się w nim władze dzielnicy. Niepozorny, szczupły mężczyzna w czapce i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)