Zwierzaki poszły w kąt
Kiedyś zaglądały tam tłumy. Po królika w prezencie dla dziecka albo karmę dla kota. Dziś małe sklepy zoologiczne powoli znikają z mapy miasta. Jak Egzotyka z Nowego Światu
Egzotyka jest jak egzotyczna wyspa na Nowym Świecie. Wnętrze jest pełne kolorowych rozśpiewanych ptaków. W akwariach pływają rybki, na podłodze tulą się do siebie króliki. Wchodzą ciekawscy, oglądają, uśmiechają się i wychodzą. Niewielu cokolwiek kupuje.
Pracował w „Zwierzyńcu”
Sklep należący dziś do Janusza Sudolskiego działa pod tym adresem od 1947 roku. Założył go Adolf Bernhardt, cioteczny dziadek obecnego właściciela. Pan Adolf prowadził sklep zoologiczny jeszcze przed wojną na parterze kamienicy przy ul. Miodowej, która stała w miejscu, gdzie dziś biegnie Trasa W-Z.
– Po wojnie dziadek zgłosił się do Biura Odbudowy Stolicy z propozycją odtworzenia sklepu. Tam zaproponowano mu, aby razem z innymi odbudował kamienicę przy Nowym Świecie 41 – mówi Janusz Stodulski.
W ciągu kilku miesięcy stanął nowy dom. Na parterze Adolf Bernhardt otworzył swój sklep. Pracował razem z żoną, pomagali mu siostra i jej najbliżsi, w tym ojciec pana Janusza. – Ja też żyłem tym sklepem – dodaje właściciel Egzotyki.
Nie planował, że przejmie interes rodzinny. Na początku lat 80. studiował dziennikarstwo i nauki polityczne. Rozpoczął współpracę nawet ze „Zwierzyńcem”, popularnym programem dziecięcym. – Prowadzący Michał Sumiński uwielbiał to, co robił. To była prawdziwa gwiazda telewizji – wspomina.
Gdy skończył studia, dostał etat na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta