Newcastle zamiast Gdyni
Przez całe dwudziestolecie Polska uparcie rozbudowywała flotę handlową.
W 1938 roku Gdynia była portem macierzystym dla 50 linii okrętowych, w tym 20 polskich. Wańkowicz w „Sztafecie" pisał, że „Portugalczycy wyrażali zdumienie, że będąc trzecim imperium kolonialnym świata, przed wojną nie mieli żadnej linii własnej, a obecnie mają żałosne początki". Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Gdyni Stanisław Tor na plenarnym zebraniu izby
14 grudnia 1938 roku powiedział: „Podźwignięcie się Polski z kryzysu było o wiele powolniejsze niż w innych państwach, a zwłaszcza u naszych sąsiadów nad Bałtykiem. Zostaliśmy daleko za nimi pod względem wzrostu produkcji w okresie pokryzysowym, jak również i w naszym udziale w międzynarodowych obrotach handlowych. Okres tego upośledzenia – jak się wydaje – mamy poza sobą. (...) Polska należy do nielicznej grupy państw, w których koniunktura gospodarcza rozwija...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
