Z punktu widzenia papieru
Dobrze, że są kampanie wyborcze. Bez nich życie byłoby nudne, puste i jałowe. A poza tym ileż to się można nauczyć od najtęższych głów, które w tym krótkim okresie, kiedy zdają się ważyć losy państwa, ze szczególną odwagą i szczerością dzielą się z maluczkimi swymi przemyśleniami.
Oto najbardziej zapewne znana i ceniona (przynajmniej przez niektórki) luminarka i etyczka opisuje na łamach „Wprost" skutki wprowadzenia nowej ustawy kwotowej. Jak można się było spodziewać, Magdalena Środa nosem kręci i zrzędzi. Bo kobiet wciąż za mało, a jak już są, to nie te, o które chodzi, a jak już i jest ich dość, i są te, o które chodzi, to nie na tych miejscach. Chociaż, przepraszam, spłaszczyłem nieco wywód filozofki. Jest bowiem światło...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)