Gdy gasną światła, jest zwykłe życie
O relacjach między porywaczem i jego ofiarą, profesjonalizmie Kristin Scott Thomas i dorastaniu w rodzinie filmowców mówi francuska reżyserka dramatu „Z tobą i przeciw tobie”, który właśnie wszedł na ekrany naszych kin. Z Lolą Doillon rozmawia Anna Kilian.
„Z tobą i przeciw tobie" – opowieść o kobiecie i jej porywaczu – porusza temat syndromu sztokholmskiego, ale też limskiego. Yann zaczyna czuć coś do Anny...
Lola Doillon: Tak, ale uczucia obojga nie są niczym trwałym ani realnym. Jak sama nazwa wskazuje, są to syndromy, a więc szczególne stany psychiczne wytworzone w specyficznych warunkach i ograniczone do małej przestrzeni, w której porywacze przetrzymują swoje ofiary. Poza tą przestrzenią te relacje przestają funkcjonować. I po pewnym, krótkim czasie Anna zaczyna to rozumieć. Wie, że między nią a Yannem nie zaistnieje nic poważnego. Nie tylko z racji dużej różnicy wieku. Po prostu nie pójdą razem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

