Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

O miłości mrocznej albo zabawnej

16 marca 2012 | Życie Warszawy | Jan Bończa-Szabłowski JC JM
Latający Holender w reżyserii Mariusza Trelińskiego naprawdę będzie chodził po wodzie
autor zdjęcia: Piotr Nowak
źródło: Fotorzepa
Latający Holender w reżyserii Mariusza Trelińskiego naprawdę będzie chodził po wodzie

Romantyczna opera i brytyjska farsa – to premiery teatralne weekendu. Polecamy też Bacha albo Kennedy’ego

Ten week­end w war­szaw­skiej kul­tu­rze na pew­no bę­dzie na­le­żał do te­atru. Między innymi dla­te­go, że w Ope­rze Na­ro­do­wej wy­cze­ki­wa­ny i sze­ro­ko za­po­wia­da­ny „La­ta­ją­cy Ho­len­der" w wer­sji Ma­riu­sza Tre­liń­skie­go. Ale ama­to­rzy lek­kiej sztu­ki też znaj­dą coś dla sie­bie w Och-Te­atrze czy Ko­me­dii. Nie za­brak­nie również do­brej mu­zy­ki.

Ho­len­der po wo­dzie.

Każ­dy spek­takl re­ży­se­ro­wa­ny w Ope­rze Na­ro­do­wej przez Ma­riu­sza Tre­liń­skie­go jest wy­da­rze­niem, ta pre­mie­ra za­po­wia­da się szcze­gól­nie. Po raz pierw­szy Tre­liń­ski się­ga po dzie­ło Ri­char­da Wa­gne­ra, „La­ta­ją­ce­go Ho­len­dra" nie po­trak­tu­je – jak ka­że tra­dy­cja – ja­ko ope­rę ro­man­tycz­ną. Od­naj­dzie współ­cze­sne tre­ści....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9184

Wydanie: 9184

Spis treści
Zamów abonament