Niepokoje spokojnych ludzi
„Happy, happy” Anne Sewitsky to dramat o rodzinnych niespełnieniach okraszony skandynawskim humorem
Norwegowie zakochali się w tym filmie tak, że zgłosili go jako swojego kandydata do Oscara. „Happy, happy" nominacji nie dostał, ale odniósł w Ameryce inny poważny sukces, zdobywając nagrodę na niezwykle prestiżowym festiwalu w Sundance. Nie bez powodu. Fabularny debiut Anne Sewitsky przypomina obrazy niezależnego kina amerykańskiego. Choć na ekranie rozpościerają się bezkresne, zatopione w śniegu krajobrazy Skandynawii, taka...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
