Chińczycy boją się chaosu
Bez pilnych reform Chiny może czekać tragedia na skalę rewolucji kulturalnej – ostrzegł premier
Przemawiając prawdopodobnie ostatni raz na tak wielkiej konferencji prasowej kończącej dziesięciodniową doroczną sesję chińskiego parlamentu, Wen Jiabao przestrzegał również, że bez udanych reform politycznych Chiny „nie będą w stanie w pełni ustanowić reform gospodarczych, a sukcesy osiągnięte w tych obszarach mogą zostać zaprzepaszczone".
Wyższe płace i rekompensaty
Doświadczony polityk, który niemal dekadę stał na czele rządu, zwrócił uwagę, że powodem niezadowolenia Chińczyków są niesprawiedliwości społeczne. W ostatnim roku urzędowania Wen zamierza się więc skupić na walce z korupcją, a także reformach systemu płac, zasad wypłacania rekompensat za odebraną wieśniakom ziemię oraz za zmiany w systemie emerytalnym. Władze w Pekinie chcą też skłonić zagraniczne koncerny, aby zaczęły darzyć swych lokalnych pracowników większym szacunkiem, co oznacza też podwyżki płac.
– Na razie trudno ocenić, w którą stronę...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
