Był marszałkiem, będzie prezydentem
Od dawna wiadomo było, kto wygra wybory prezydenckie. Gra toczyła się o frekwencję i liczbę głosów na faworyta.
Nowy prezydent Egiptu nazywa się Abdel Fatah as-Sisi – to można było podać bez oczekiwania na wyniki dwudniowych wyborów, które zakończyły się wczoraj późnym wieczorem.
Na Zachodzie wybory kojarzyły się zazwyczaj z farsą: odbywały się w momencie, gdy Bractwo Muzułmańskie, do niedawna najsilniejsze ugrupowanie, jest zwalczane jako organizacja terrorystyczna, gdy dziesiątki tysięcy polityków i działaczy siedzą w więzieniach, a przeszło tysiąc usłyszało już w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
