Towarzyszka Butterfly
Niewielu debiutantom udaje się to co Katarzynie Bratkowskiej: wystawione z jej inicjatywy pod koniec czerwca fragmenty „Morza krwi" okażą się najpewniej najgłośniejszą tegoroczną polską premierą operową. Verdi i Bizet muszą ustąpić przed Kim Ir Senem.
Spora w tym zasługa północnokoreańskich dyplomatów: można wprawdzie powątpiewać, czy attaché kulturalny Ri Chun Su rzeczywiście, jak twierdzi pani Bratkowska, „szukał partytury opery po całym świecie", skoro „Morze krwi" wystawiane jest w Phenianie kilka razy w tygodniu, z pewnością jednak wraz z pierwszym konsulem Kim Ju Dokiem, również obecnym na warszawskich próbach spektaklu,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)