Metallica musi atakować
Legenda metalu zagra 11 lipca na Stadionie Narodowym. Właśnie ukazała się monografia grupy - pisze Jacek Cieślak.
Dwa tygodnie przed występem w Warszawie Metallica przeżyła bodaj największy despekt w swojej karierze: angielskie gazety pisały, że zaproszenie Metalliki do Glastonbury – na najważniejszy festiwal w Wielkiej Brytanii – to zły wybór. Giganci thrash metalu dowiedzieli się, że ich muzyka nie pasuje do pokojowego wydźwięku imprezy.
– W takim razie musimy zagrać „Wonderwall" Oasis – ironizował Lars Ulrich, perkusista Metalliki, nawiązując do zespołu, który brytyjska prasa chciałaby widzieć na miejscu metalowców.
Lisy i misie
Przeciwko Metallice protestowali również obrońcy zwierząt. Żądali usunięcia Metalliki, ponieważ James Hetfield, wokalista i gitarzysta, polował na niedźwiedzie. Metallica odpowiedziała z angielskim sarkazmem. Rozpoczęła koncert od wyświetlenia filmu pokazującego tradycyjne angielskie polowanie na lisy. Zwierzęta zostały w nim uratowane przed myśliwymi przez cztery misie, za których przebrali się amerykańscy muzycy. Widownia Glastonbury nie oparła się poczuciu humoru i sile Metalliki. Sceptyczna na początku brytyjska prasa przyjęła koncert...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

