Podejrzany dziennikarz i jego tajemnica
Sekret dziennikarski uzyskał wyższą rangę niż lekarski czy adwokacki
Przedstawiciele czwartej władzy w wyniku swojej aktywności zawodowej coraz częściej zmuszeni są zeznawać w sądzie jako świadkowie, a nierzadko stają się również podejrzanymi. Odpowiedzialność karna dziennikarzy najczęściej będzie wchodziła w grę w związku z ujawnieniem prawnie chronionej tajemnicy lub zniesławieniem przy wykorzystaniu środków masowego komunikowania. Przywołana rola strony procesowej kreuje jeden z najbardziej fundamentalnych dylematów zawodowych, przed którym staje dziennikarz: czy broniąc się w procesie może ujawnić powierzoną mu przez informatora tajemnicę. Przypomnijmy, że dziennikarz występujący w roli podejrzanego (oskarżonego), tak jak każda inna osoba może bez żadnych konsekwencji odmówić złożenia wyjaśnień. Czy zatem informator może się obawiać, gdy dziennikarz będzie wyjaśniał? Czy może dojść do jego dekonspiracji w imię uniknięcia odpowiedzialności karnej lub uzyskania łagodniejszego wymiaru kary?
Cenny sekret
Dylematów tych nie można rozwiązać bez narażenia na uszczerbek chociażby jednej z wartości zmierzających nieuchronnie do konfliktu. Zwolennicy dopuszczalności złamania tajemnicy spoczywającej na dziennikarzu nie bez racji odwołują się do art. 42 konstytucji, który gwarantuje każdemu, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne, prawo do obrony we wszystkich jego stadiach. Fakt, że dziennikarz przestaje być związany...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta