Patriotyzm ekonomiczny Koźmińskich
Wielu z zagranicznych studiów nie wraca do ojczyzn, bo świat kusi szybszą karierą, zarobkami, łatwiejszym życiem. Najlepsi wracają, by służyć krajowi, zwłaszcza gospodarce i nauce.
Witold Kieżun
Profesor Andrzej K. Koźmiński w felietonie pod tytułem „Patriotyzm ekonomiczny" zamieszczonym w „Rzeczpospolitej" pisał 5 czerwca 2012 r., że chodzi o takie budowanie przewagi ekonomicznej ojczyzny, które znajduje uznanie na rynku międzynarodowym, a nie tylko w lokalnym zaścianku. Dziś autor odbiera tytuł doktora honoris causa najstarszej francuskiej uczelni biznesowej ESCP Europe. Takie dowody uznania zagranicznych uczelni rzadko trafiają się polskim uczonym, a przecież to są właśnie chwalebne przykłady patriotyzmu ekonomicznego.
Koźmiński zasłużył na uznanie przede wszystkim w kraju, dla którego dużo zrobił. Stworzył najlepszą uczelnię ekonomiczną, której sukcesów nie będę tu przytaczał, bo każdy wie, czym jest Akademia Leona Koźmińskiego (ALK). Chciałbym natomiast przedstawić jej twórcę, moim zdaniem najwybitniejszego przedstawiciela nauki o zarządzaniu w Polsce.
Ojciec z kontrwywiadu AK
Po uzyskaniu doktoratu z ekonomii w wieku 24 lat i – trzy lata później – habilitacji odbywał praktyki we Włoszech i we Francji. Nie była to typowa ścieżka kariery młodych uczonych z PRL, ale wspierał go znakomitymi koneksjami ojciec, profesor Leon Koźmiński, postać wyjątkowa w historii Polski.
Był nie tylko moim towarzyszem broni w powstaniu warszawskim, ale aktywnie służył w kontrwywiadzie AK przez całą wojnę, wykładając...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta