Polityka spójności jest częścią unijnego DNA
Regiony nie powinny być karane za coś, co jest w kompetencjach rządu centralnego – mówi szef Komitetu Regionów.
Rz: Związane z brexitem zmniejszenie dochodów budżetowych to okazja do szukania oszczędności. Ożyła więc debata nad sensem wydawania pieniędzy na kosztowną politykę spójności. Niektórzy podają w wątpliwość jej wartość dodaną.
Karl-Heinz Lambertz: Powtórzę, co powiedział Jean-Claude Juncker: Zanim zaczniemy mówić o pieniądzach, pomówmy o celach. I jeszcze cytat z Sigmara Gabriela, ministra spraw zagranicznych Niemiec: Nie rozmawiajmy już o płatnikach netto, bo wszyscy są beneficjentami netto Unii Europejskiej. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nie da się uciec od dyskusji o pieniądzach. Ale Unia Europejska bez polityki spójności nie jest Unią, której chce Komitet Regionów. Polityka spójności jest częścią unijnego DNA. Renacjonalizacja jest dla nas nie do przyjęcia. Postulujemy również, żeby polityka dotyczyła nadal wszystkich regionów: wszyscy na nią płacą i wszyscy z niej korzystają. Trzeba Unię utrzymać razem i nie da się tego zrobić, obejmując polityką spójności wyłącznie najbiedniejsze regiony.
Dlaczego? Czy chodzi o to, jak argumentują niektórzy, że gdy wykluczy się bogate...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta