Trump rozgrywa Londyn
Królowa nie pozwoliła prezydentowi spędzić nocy w pałacu Buckingham. Na tym skończył się jednak opór kraju, który u progu brexitu jest bardzo osłabiony.
Nawet jak na Donalda Trumpa to jest bezpardonowe wykorzystywanie kondycji, w jakiej się znalazł kluczowy sojusznik. Przed wylotem z Waszyngtonu prezydent poparł w wywiadzie dla „Suna" Borisa Johnsona w walce o schedę po Theresie May, zalecił także Brytyjczykom wystawienie lidera populistycznej Partii Brexitu Nigela Farage'a do negocjacji z Brukselą i rezygnację z wypłaty 39 mld funtów rozliczeń z tytułu obowiązków członkostwa, jeśli Unia nie spełni warunków Brytyjczyków.
W tym samym czasie Woody Johnson, amerykański ambasador w Wielkiej Brytanii i zarazem bliski przyjaciel Trumpa, oświadczył, że umowa o wolnym handlu, jaką Londyn miałby zawrzeć z Waszyngtonem, powinna objąć dostęp koncernów amerykańskich do systemu ubezpieczeń zdrowotnych (NHS), co...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
