Bezradna Iga Świątek
Czwarta runda Roland Garros i starcie z broniącą tytułu Simoną Halep to był już dla 18-latki za wysoki próg. Przegrała 1:6, 0:6.
Od pierwszej do ostatniej piłki Igi Świątek było po prostu żal, bo tego egzaminu nie była w stanie zdać. Pierwszy set trwał tylko 24 minuty, Iga zmieniła po nim buty, ale na korcie nic się nie poprawiło. Polka i Rumunka tylko z estetycznego punktu widzenia wyglądały podobnie (miały identyczne stroje tego samego producenta), sportowo wciąż dominowała Halep, chyba najbardziej wszechstronna tenisistka na świecie – świetnie biegająca i cierpliwa. Polka ani na moment nie przywróciła na korcie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)