Lukstorpeda na ślepym torze
Krzysztof A. Kowalczyk Primum no nocere, po pierwsze nie szkodzić – zasada Hipokratesa równie dobrze jak w medycynie sprawdza się w gospodarce. Tyle że wielu polityków o tym nie wie.
Wyborcze postulaty przedsiębiorców sprowadzają się do apelu do partii politycznych: udrożnijcie to, co w gospodarce blokuje państwo, byśmy mogli więcej czasu poświęcić szukaniu nowych rynków, zmaganiom konkurencyjnym z rywalami, a mniej – prozie potyczek z biurokracją i pułapkom, jakie zastawiają politycy ze swoim ADHD w produkcji nowego prawa. Przedsiębiorcy jak mantrę powtarzają przed wyborami, że najważniejsza jest przewidywalność i stabilność polityki gospodarczej. A jednak gros polityków za swój obowiązek uważa kolejne rewolucje, jakie rzekomo mają postawić gospodarkę na właściwy tor, po...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)