Na Wyspach wybory, czyli referendum
Czy w tym tygodniu nie miało być brexitu?
Czy nie mieliśmy obudzić się w innej rzeczywistości, mniejszej Unii, a ci, co mieszkają na Wyspach, w Brytanii, „znowu wielkiej"?
Aktualny odcinek telenoweli „Brexit" zaczął się od tego, że Izba Gmin poparła 19 października wynegocjowaną przez premiera Borisa Johnsona z UE umowę brexitową. Sprawa okazała się jednak dla szefa brytyjskiego rządu bardziej skomplikowana, ponieważ jednocześnie ta sama Izba odrzuciła plan, by przeprowadzenie tej ustawy przez parlament nastąpiło w ekspresowym tempie. W oczywisty sposób oznaczało to dla Johnsona dotkliwą porażkę. Brytyjczycy przywykli już do niekończącej się opowieści o brexicie, w sobotni poranek nie podniecali się nadmiernie informacjami z Izby Gmin. Inaczej Johnson, jak zwykle pobudzony, wyglądał na zaskoczonego nieoczekiwanym rozwojem wypadków. Skutki tego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)