Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Słuszność ponad sprawiedliwością

16 września 2020 | Sądy i Prokuratura | Agata Łukaszewicz

Nikt nie podawał w wątpliwość prawowitości wyboru oraz bezstronności ławników SN – mówi Aleksander Popończyk, przewodniczący Rady Ławniczej SN.

Instytucja ławnika w Sądzie Najwyższym pojawiła się całkiem niedawno. Co skłoniło pana do ubiegania się o nią? A jakie były motywy innych ławników?

To rzeczywiście młoda instytucja. Wyboru pierwszych ławników dokonał Senat w 2018 r. Mieliśmy też wybory uzupełniające – na wiosnę 2019 r. Instytucja ławnika w Sądzie Najwyższym jest wyrazem ludzkiej potrzeby poczucia sprawiedliwości. Już bowiem rzymskie adagium zauważyło, że „summum ius summa iniuria" (ścisłe stosowanie prawa może stać się największą krzywdą), a zatem w naszym „polskim kodzie genetycznym", opartym przecież na greckiej filozofii, rzymskim prawie i moralności katolickiej, mamy przekonanie o słuszności starożytnego spostrzeżenia, że ponad zwykłą sprawiedliwością powinna stać słuszność (zwana aequitas lub epikea). Ławnicy w SN mają stać na straży właściwych priorytetów wyrokowania, orzekając według słuszności w sprawach, w których została wyczerpana „zwykła" ścieżka odwoławcza, a dotychczasowe orzeczenie jest z istoty niesprawiedliwe albo obarczone najpoważniejszymi wadami prawnymi. Ławnicy orzekają w Sądzie Najwyższym również w sprawach dyscyplinarnych dotyczących palestry, prokuratury i sędziów, wprowadzając – jako osoby...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11763

Wydanie: 11763

Spis treści

Reklama

Komunikaty

Broszura prawna

Nieprzypisane

Zamów abonament