Przekleństwo kultury obrazkowej
Zachwyty nad książką -osadzoną w historycznych realiach i niemającą nic wspólnego z gniotami o templariuszach - trzeba zacząć od tego, że Pamuk powołał do życia aż dziewiętnastu narratorów. Wśród nich jest śmierć, szatan, złota moneta, pies, piękna wdowa Sekure, jej ukochany Czarny, obrotna żydowska swatka Ester i czterech arcyzdolnych miniaturzystów. Na zamówienie sułtana Murata III ilustrują księgę, która ma zachwycić odwiecznie wrogą Wenecję, umyślono ją bowiem zgodnie z zasadami malarstwa islamskiego, a nie weneckiego.
W stambulskim labiryncieWłaśnie dlatego pierwsze słowa powieści padają z ust trupa! Jeden z autorów bluźnierczego dzieła zostaje zamordowany. W pełnym sarkazmu monologu wprowadza nas w akcję, która rozgrywa...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

318844