Ale ja si śmieji, co mi kiepski czasy!
Dawna lwowska piosenka – chyba jako jedyna obok warszawskiej – stała się trwałą wartością polskiej kultury. Wszyscy, oczywiście, znamy takie evergreeny jak: „W dzień deszczowy i ponury”, „Bal u Weteranów”, „My dwaj – obacwaj” czy, z nieco późniejszych – „Tyle jest miast”.
Ale tych piosenek było znacznie więcej, podejrzewam nawet, że arcylwowianin Janusz Wasylkowski nie zna ich wszystkich, a jest on w tej materii najwyższą wyrocznią. Jeszcze w 1987 r. wydał...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta