Birma czeka na panią Suu Kyi
Zwolennicy słynnej opozycjonistki mają nadzieję, że po latach wreszcie wyjdzie na wolność
W piątek przed siedzibą opozycyjnej Narodowej Ligi na rzecz Demokracji w Rangunie zgromadziło się kilkaset osób. Niektórzy założyli koszulki ze zdjęciem przywódczyni ugrupowania i napisem „Jesteśmy z Aung San Suu Kyi”. Inni trzymali w rękach kijki z przyklejonymi zdjęciami opozycjonistki. Niemal wszyscy się uśmiechali, chociaż policjanci w cywilu biegali wśród tłumu, robiąc ludziom zdjęcia.
– Modlę się o jej uwolnienie – mówił agencji AFP jeden z mieszkańców Rangunu. Napis na wielkim...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
