Plastikowe butelki, martwe psy i koty przeszkadzają żeglarzom w Rio
Pierwszą przedolimpijską próbą w Rio de Janeiro były zawody żeglarskie. Wnioski nie są wesołe.
Na dwa lata przed igrzyskami wody zatoki Guanabara są jednym wielkim ściekiem. W listopadzie zeszłego roku stężenie fekaliów 78-krotnie przekraczało w niej normy brazylijskie, a 195-krotnie – amerykańskie.
Żeglarze spotykają na swojej drodze różności – od plastikowych butelek po martwe psy i koty. – Woda jest „inna" – podsumowuje oględnie uczestnik rywalizacji w klasie Laser, Niemiec Philipp Buhl,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)