Pan tu nie stał
Trybunał Konstytucyjny, w odniesieniu do którego istnieją co najmniej daleko idące wątpliwości, czy wydawane przezeń orzeczenia „aż" wiążą czy „jedynie" są obarczone wadą ze względu na to, że w składzie orzekającym zasiadają sędziowie, których opinia publiczna wdzięcznie nazywa „dublerami", był łaskaw stwierdzić, iż ustawa nowelizująca ustawę–Prawo o zgromadzeniach jest zgodna z konstytucją.
Uzasadniając swoje stanowisko, Trybunał wskazał m.in., że ingerencja w wolność zgromadzeń, jakiej ustawodawca dopuścił się w grudniowej nowelizacji ustawy, ma charakter proporcjonalny, a jej konstytucyjna dopuszczalność wynika z faktu, iż ograniczenie zostało wprowadzone ustawą i służyć ma wartościom takim jak bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny, a także umożliwiać kształtowanie określonych postaw obywatelskich.
Déjà vu?
Kierując się potrzebą zapewnienia wzmożonej ochrony podstawowych interesów państwa i obywateli, w celu stworzenia warunków skutecznej ochrony spokoju, ładu i porządku publicznego wprowadzenie (...) powoduje...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)