Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Panie Witku, Pan się nie boi

08 czerwca 2017 | Publicystyka, Opinie | Mikołaj Mirowski Jan Rojewski

Pisanie o historii, gdy żyją jej uczestnicy, ryzykowne nie jest. Mitów bać się nie można. One mówią o nas czasem więcej niż realne dzieje – odpowiadają Witoldowi Gadomskiemu autorzy tekstu „Długi cień nocnej zmiany".

Na łamach poniedziałkowej „Gazety Wyborczej" Witold Gadomski pisze o naszym artykule z „Plusa Minusa" (3–4 czerwca) dotyczącym kryzysu lustracyjnego i zarzuca nam powielanie mitów. Mitów, o których pisaliśmy, że są mitami. To dość osobliwe.

„Pisanie o historii, gdy żyją jej uczestnicy, jest jednak ryzykowne" – zauważa redaktor, odrzucając postawioną przez nas tezę (choć nie jest ona niczym nowym), mówiącą, że wydarzenia czerwca 1992 r. były bez precedensu w historii III Rzeczypospolitej. Zakładamy, że redaktor Gadomski czytał tekst Dominiki Wielowieyskiej, również z poniedziałkowego wydania „Wyborczej" (znalazł się w dodatku „Ale Historia"). Tu pojawia się pierwszy zgrzyt, bo czy gdyby chodziło o jakikolwiek inny upadek rządu, a trochę ich było w latach 90., to czy wieloletnia redaktorka „GW" zadawałaby sobie trud napisania tekstu wymagającego tyle zachodu? Czy poświęcono by mu pierwszą stronę flagowego dodatku historycznego „Wyborczej"?

Trudno powiedzieć, w którym miejscu...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10770

Wydanie: 10770

Spis treści
Zamów abonament