Prosty odruch czy bohaterstwo
„Cudak" Anny Kazejak to coś więcej niż kolejna historia muzyka, który w czasie wojny ratuje żydowskiego skrzypka. To opowieść o ludzkiej solidarności.
Jest wiosna 1939 roku. Szymek Akerman, w garniturze, razem ze swoim zespołem gra na eleganckich balach w resursie, Romek Cudakowski ze swoimi ludźmi obsługuje wesela, przygrywa na harmonii ku uciesze podpitych gości. „Polska powinna być dla Polaków, dla polskich muzyków. Żydzi niech sobie grają na bar micwach" – mówi rozdrażniony do żony.
Pół roku później Żydzi wyprowadzani są do getta, za pomoc im grozi rozstrzelanie. Wszędzie panuje głód, a mała córka Cudakowskiego jest chora na astmę. Więc gdy w jego domu zjawia...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
