Magia słów, niemoc instytucji
Oto czterech inteligentnych, świetnie wykształconych ludzi, którzy mają stanąć na straży konstytucji, staje przed marszałkiem Sejmu udając, że to prezydent. Dla całkowitego kuriozum zabrakło jedynie fotografii albo figury woskowej Karola Nawrockiego.
SSkładanie przyrzeczeń zawsze było aktem symbolicznym. Wypowiedzenie słów, niczym zaklęcie, prowadzi do przemiany, czy to giermka w rycerza, kawalera w męża, aplikanta w adwokata, kleryka w księdza i tak moglibyśmy wymieniać długo, aż dotarlibyśmy do ślubowań osób wybranych na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Każde ślubowanie jest aktem symbolicznym. Z jakichś niepragmatycznych powodów wypowiedzenie słów przysięgi małżeńskiej w lesie wobec gajowego nie uczyni z nupturientów małżonków, podobnie jak złożenie przysięgi adwokackiej wobec biskupa nie uczyni aplikanta adwokatem. Istotna jest więc nie tylko treść wypowiadanych słów, ale ich forma – gdzie i przed kim (lub wobec kogo) są wypowiadane. Aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, osoba wybrana na to stanowisko przez Sejm składa wobec Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej ślubowanie. Pytanie brzmi, czy prezydent może być podczas składania takiego ślubowania nieobecny?
Duchowe uczestnictwo w liturgii
Nie będąc specjalistą w dziedzinie liturgii zasłyszałem, że można duchowo uczestniczyć w eucharystii – tzn. być na mszy nieobecnym w miejscu i czasie jej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)