Na najmie najwięcej dają zarobić mniejsze mieszkania
Mieszkań na wynajem nie brakuje, czynsze nie szybują. Rentowność inwestycji w lokale jest stabilna. Najwięcej można zarobić na mniejszych metrażach.
Podczas gdy sprzedaż mieszkań w pierwszym kwartale roku mocno wzrosła, a po kredyty hipoteczne ustawiały się kolejki, na rynku najmu gorączki nie było.
Jak ocenia Marcin Drogomirecki, ekspert Grupy Morizon-Gratka, popyt na wynajem mieszkań w pierwszym kwartale był ograniczony. – Znalezienie najemcy zarówno na małe, jak i większe lokale, to spore wyzwanie, często wiąże się z koniecznością obniżenia stawki – mówi ekspert. – W najbliższym czasie nie zanosi się na zmiany, zwłaszcza na wzrost popytu – uważa.
Także Dzmitry Tryfan, dyrektor Home Management by Metrohouse, mówi o mniejszym zainteresowaniu najmem w ostatnich miesiącach. – Czas potrzebny na znalezienie najemcy się wydłuża. Jeszcze rok temu na zmianę lokatora standardowego lokalu wystarczyło zaledwie kilka dni – wskazuje. – Dziś takie transakcje są znacznie rzadsze. Potencjalni najemcy oglądają po kilka mieszkań miesiąc–dwa miesiące przed przeprowadzką. Starają się negocjować stawkę. Przy przeciętnym mieszkaniu dwupokojowym jest to zwykle 100-150 zł – dodaje.
Szybciej znajdzie najemcę ten właściciel, który zgodzi się na psa czy kota w mieszkaniu. – Wynajmujący często nie chcą jednak, by lokator wprowadził się ze zwierzęciem, mimo gwarancji w postaci OC najemcy – zauważa Dzmitry Tryfan. Dodaje, że dużą grupą najemców są wciąż obywatele Białorusi i Ukrainy.
Spadek popytu na wynajem mieszkań odnotował także Łukasz...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

