Cierpienie w ciszy
W przypadku pedofilii niezwykle istotną rolę odgrywa tzw. rodzic wspierający, który daje wiarę relacjom dziecka i decyduje się na ujawnienie przestępstwa.
Obraz, jaki się wyłania po lekturze artykułu zatytułowanego „Kłodzko. Dlaczego Przemysław L. mógł przez kilkanaście lat bezkarnie wykorzystywać seksualnie dzieci” („Rzeczpospolita” z 3 kwietnia 2026 r.) potwierdza, że odrażające czyny pedofilskie nie są domeną środowisk na wskroś patologicznych. Cierpienie dzieci płynące z tej dewiacji ma miejsce także w tzw. normalnych rodzinach o stosunkowo wysokim statusie społecznym. Jak wynika z treści artykułu, mężczyzna przez 12 lat gwałcił pasierbicę i inne dzieci, dopuszczając się kazirodztwa. Koszmar zgotowany bezbronnym dzieciom był w pełni aprobowany przez żonę skazanego na karę 25 lat pozbawienia wolności Przemysława L. – Kamilę W. Jej skandaliczna postawa miała niewątpliwie wpływ na rozmiar krzywdy, jakiej doznały ofiary pedofila.
Trudności dowodowe
Podkreślić należy, że w przypadku pedofilii niezwykle istotną rolę odgrywa tzw. rodzic wspierający, który daje wiarę relacjom dziecka i decyduje się na ujawnienie przestępstwa. Niestety często zdarza się, że świadomie lub nieświadomie wypiera przemoc seksualną, która ma miejsce w środowisku rodzinnym z uwagi na inne priorytety, np. ekonomiczne, gdyż sprawca jest jedynym żywicielem rodziny.
W jednej ze spraw matka zawiadomiła prokuraturę o molestowaniu jej córki po pięciu latach od inkryminowanych zdarzeń, ponieważ konkubent, który ją utrzymywał, postanowił odejść....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)