Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ocenzurowane interpretacje nic podatnikom nie dają

22 kwietnia 2026 | Pierwsza strona | Przemysław Wojtasik

Fiskus publikuje indywidualne interpretacje, ale wycina z nich ważne informacje. Przez to stają się bezwartościowe dla innych podatników.

„Spółka prowadząca działalność polegającą na (…) może zaliczyć do kosztów szkolenia z zakresu merytorycznej wiedzy (…) odnośnie (…)”. To jeden z przykładów ocenzurowanej przez skarbówkę interpretacji indywidualnej.

Eksperci podkreślają, że jest ich coraz więcej. Urzędnicy wykreślają ważne elementy stanu faktycznego: daty, kwoty, szczegóły zdarzenia, informacje o rodzaju działalności czy rozmiarach aktywności. Stosujemy anonimizację kontekstową – tłumaczy Ministerstwo Finansów w odpowiedzi dla „Rzeczpospolitej”.

– Fiskus jest zobowiązany do publikowania interpretacji. Ale co z tego, że każdy może je przeczytać, skoro nic mu nie dają. Nie wiadomo, co jest zabronione, a co dozwolone, jakie czynności są bezpieczne, a jakie ryzykowne – mówi Bartosz Przybysz, radca prawny i doradca podatkowy.

Wydanie: 13459

Wydanie: 13459

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament