Cztery życia Przemysława Wiplera
Sławomir Nowak przepowiedział mu, że zostanie premierem. Mimo to poseł Konfederacji wchodził i wychodził z polityki już trzy razy, zanim pojawił się w niej po raz czwarty.
– Mam bardzo ponure wiadomości i o uwagę proszę przede wszystkim prezydenta Karola Nawrockiego, jego ludzi, a także liderów PiS-u i Konfederacji – zagaił na początku kwietnia przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk. Następnie poinformował, że ABW przekazała mu niepokojące informacje dotyczące przeżywającej obecnie problemy z płynnością giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Jak wyjaśnił Tusk, prezes giełdy Przemysław Kral dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji: Instytutu Polski Suwerennej byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry oraz fundacji Dobry Rząd posła Konfederacji Przemysława Wiplera. Zdaniem premiera mogło to mieć związek z wetem prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie regulacji rynku kryptowalut.
Obaj wymienieni politycy na zarzuty zareagowali ostrymi oświadczeniami. Ten drugi zdążył już nawet pozwać Donalda Tuska. Co w sumie – analizując życiorys Przemysława Wiplera – jest swoistym paradoksem.
Z jego politycznego CV wyłania się bowiem zaskakująca umiejętność: w zasadzie na każdym etapie życia niczym spod ziemi pojawiali się koło niego ludzie wpływowi. Czy może raczej tacy, którzy mieli stać się wpływowymi dopiero za chwilę. A jedną z pierwszych takich osób był właśnie Donald Tusk.
Polityczne początki
Miało to miejsce latem 1997 r. w Gdańsku, podczas kampanii wyborczej zakończonej zwycięstwem koalicji AWS-UW. Wipler miał wówczas swoje...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
