Fiskus cenzuruje interpretacje. I są przez to bezużyteczne
Skarbówka publikuje interpretacje, ale często wycina ważne informacje. To anonimizacja kontekstowa – tłumaczą urzędnicy. Taka okrojona wykładnia przepisów nic podatnikom nie daje – mówią eksperci.
Spółka może rozliczyć w kosztach szkolenia dla samozatrudnionych współpracowników, ale nie wiadomo czego dotyczą, niepełnosprawna kobieta może odliczyć od dochodu wydatki na zabieg rehabilitacyjny, nie wiadomo jednak jaki, przedsiębiorca ma prawo zaliczyć do kosztów wydatki na aparat słuchowy, ale nie wiadomo w jakiej działalności – to tylko niektóre przykłady ocenzurowanych interpretacji indywidualnych, które są publikowane w Systemie Informacji Celno-Skarbowej Eureka. Eksperci podkreślają, że takich okrojonych wyjaśnień fiskusa jest tam coraz więcej.
Bez dat, kwot i elementów zdarzenia
– Skarbówka jest zobowiązana do publikowania interpretacji. Ale co z tego, że każdy może je przeczytać, skoro nic mu nie dają. Nie wiadomo, co jest zabronione, a co dozwolone, jakie czynności są bezpieczne, a jakie ryzykowne, czy można coś zrobić, czy nie – mówi Bartosz Przybysz, radca prawny i doradca podatkowy.
– Fiskus coraz częściej wykreśla z interpretacji ważne elementy stanu faktycznego: daty, kwoty, szczegóły zdarzenia, informacje o rodzaju działalności czy rozmiarach aktywności. Powoduje to, że stają się bezużyteczne dla innych podatników – mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy w kancelarii Outsourced.pl.
Przypomnijmy, że zgodnie z ordynacją podatkową indywidualna interpretacja chroni podatnika,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)