Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Fikcja w majestacie prawa

22 kwietnia 2026 | Dodatek | Maciej Zaborowski

Dopóki będziemy udawać, że sądy realnie nadzorują służby i w sposób rzetelny kontrolują stosowanie najdalej idących środków ingerencji w prawa jednostki – dopóty będziemy tkwić w tej samej iluzji.

Zdecydowanie myli się ten, kto uważa, że sądy sprawują dziś w Polsce realną funkcję nadzorczą nad kontrolami operacyjnymi stosowanymi przez służby specjalne. Wiedzą o tym chyba wszystkie osoby, które uczestniczą w procesie wyrażania zgody przez sądy. A najlepiej wiedzą oczywiście sami zainteresowani – sędziowie. Rzadko zdarza się jednak, by ktoś z tego środowiska chociaż pośrednio przyznał, że w istocie system ten jest w całkowicie niewydolny i nieefektywny. Dlatego też z dużym zainteresowaniem przeczytałem niedawno wypowiedź pani sędzi Beaty Najjar – prezes Sądu Okręgowego w Warszawie – opublikowaną na jednym z popularnych portali prawniczych.

Ciekawy komentarz pani sędzi

W uproszczeniu pani prezes stwierdziła, że obowiązujący w Polsce model kontroli sądowej nad kontrolą operacyjną można – z perspektywy sądów – uznać co do zasady za efektywny. Jeszcze ciekawszy był jednak jej komentarz dotyczący planowanych zmian legislacyjnych, które mają zobowiązać sądy do uzasadniania postanowień o zastosowaniu kontroli operacyjnej. Zdaniem pani sędzi oznacza to konieczność zwiększenia kadry orzeczniczej z uwagi na dodatkowe obowiązki. Innymi słowy – w sposób dość niezamierzony – padło potwierdzenie, że dziś realnych warunków do sprawowania takiej kontroli po prostu nie ma.

To o tyle istotne, że właśnie do Sądu Okręgowego w Warszawie trafia zdecydowana większość wniosków o...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13459

Wydanie: 13459

Spis treści

Reklama

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament