TSUE a sprawa polska
Niezależność sądu krajowego i ograniczony zakres prawa unijnego.
Powodem niniejszych rozważań są dwa fałszywe przekonania: o udziale w tworzeniu prawa wspólnotowego UE poprzez zadawanie pytań prejudycjalnych Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) i o bezwzględnym związaniu wszystkimi wyrokami TSUE (nawet ze skutkiem wstecznym).
W skrócie można odpowiedzieć, że TSUE nie jest organem stanowiącym prawo w UE, a wyroki prejudycjalne zawierają tylko opinię do poglądu pochodzącego od sądu krajowego zadającego pytanie Trybunałowi. Jednak ta odpowiedź, choć prawdziwa i oddająca istotę problemu, będzie uznana za niewystarczającą. Dlatego konieczne są poniższe obszerniejsze uwagi i wyjaśnienia.
Od traktatu z Maastricht o powstaniu i funkcjonowaniu Unii Europejskiej
Z prawnego punktu widzenia problem zaczyna się od traktatu z Maastricht (o funkcjonowaniu Unii Europejskiej), podpisanego 7 lutego 1992 r., który powołał do życia Unię Europejską jako...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)