Film „Michael”, a potem proces
W środę wchodzi na ekrany film o Michaelu Jacksonie. Wyprodukowała go rodzina muzyka oraz ekipa odpowiedzialna za „Bohemian Rhapsody” o Freddiem Mercurym.
Nikt nie ma wątpliwości, że pomimo śmierci w 2009 r. Michael Jackson, okrzyknięty „królem popu”, do którego należy rekord płytowego bestselera – „Thriller” osiągnął poziom 70 mln egz. – zachował swoją wielką muzyczną popularność w czasie, gdy króluje rap, a muzyka rozchodzi się w cyfrowej postaci.
Kontrowersje od początku
W Spotify ma obecnie 64,8 mln słuchaczy miesięcznie i 40,5 mln obserwujących, co czyni go 27. najpopularniejszym artystą tego serwisu streamingowego na świecie. Historia artysty stanowi podstawę widowiska Cirque du Soleil „Michael Jackson ONE”, granego w Las Vegas od 2013 r., oraz nagrodzonego nagrodą Tony show „MJ The Musical”, granego na Broadwayu od 2022 r.
Za tym, że film „Michael” również okaże się hitem, przemawia także fakt, że głównego bohatera zagra kuzyn Michaela Jaafar Jackson, zaś za produkcję odpowiadają autorzy sukcesu „Bohemian Rhapsody” o Freddiem Mercurym i zespole Queen, którzy zarobili ponad 900 mln dol. i zdobyli cztery Oscary. W 2019 r. jeden z nich, Graham King, ogłosił, że nakręci fabułę o Królu Pop. W styczniu 2023 r. dowiedzieliśmy się, że scenariusz napisze John Logan („Gladiator”, „Aviator”), a reżyserem zostanie Antoine Fuqua („Dzień próby"), reżyser wielu teledysków. Wśród producentów jest...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
