Polscy kierowcy mają już dość piratów na drogach
Na skrzynki „Stop agresji drogowej” wpłynęło ponad 44 tys. zgłoszeń o niebezpiecznych zachowaniach. Największy wzrost dotyczy Warszawy i Podlasia. Mieszkańcy przestają tolerować szaleńców za kółkiem.
Zajeżdżanie drogi, spychanie na pobocze, słowne pyskówki, a w ekstremalnych przypadkach rękoczyny – do tego typu zachowań posuwają się kierowcy, niepotrafiący trzymać nerwów na wodzy. Ich ekscesy są coraz częściej piętnowane. Jeśli chodzi o agresję na drodze, w ubiegłym roku do policji wpłynęło o blisko 14 tys. więcej zgłoszeń niż rok wcześniej – wskazują policyjne dane, o które zwróciła się „Rzeczpospolita”.
Rękoczyny na drogach w Warszawie
Najnowszy incydent: w ruchliwym miejscu w Warszawie, przy zjeździe na trasę S8, kierowcy BMW i Toyoty zatrzymali samochody, wyskoczyli z nich i na środku jezdni zaczęli się szarpać. Po chwili ten bardziej rozjuszony już okładał konkurenta pięściami. Ruch został zablokowany, inni kierowcy zmuszeni do zatrzymania aut i oglądania niecodziennego „pojedynku”. O co poszło, wiedzą tylko uczestnicy starcia. Nagranie scysji, które udostępnił profil „Stop Cham”, wywołało burzę w sieci i falę komentarzy. Coraz większa rzesza kierowców utrwala takie wyczyny kamerkami samochodowymi, a filmy przesyła policji.
– W 2025 r. na nasze skrzynki „Stop agresji drogowej” wpłynęło łącznie 44 526 zgłoszeń dotyczących agresywnych i niebezpiecznych zachowań uczestników ruchu drogowego. To znacznie więcej niż w roku 2024 , kiedy odnotowaliśmy 30 581 takich sygnałów – mówi „Rzeczpospolitej” Antoni Rzeczkowski z Biura Ruchu...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

