Sąd w smartfonie to już nie wizja, lecz rzeczywistość
Bez informatyzacji sądów sprawy nie przyspieszą. Jest to jednak proces skomplikowany i wieloetapowy. Wymaga współpracy wielu zaangażowanych osób – mówi Sławomir Pałka.
Bez informatyzacji sądy nie przyspieszą, to opinia ekspertów i pełnomocników. Zgadza się pan z tym twierdzeniem?
To teza trafna, choć przyspieszenie pracy sądów to kwestia złożona. W Ministerstwie Sprawiedliwości od lat konsekwentnie cyfryzujemy wymiar sprawiedliwości, ale musimy pamiętać, że to proces skomplikowany i wieloetapowy. Wymaga on współpracy wielu zaangażowanych osób – sędziów, informatyków – oraz dbałości o bezpieczną architekturę systemów. Krótko mówiąc, pracujemy intensywnie, by usprawnić sądy powszechne, ale sama technologia to za mało. Bez nowoczesnej legislacji, która nada tym zmianom bieg, proces ten nie będzie kompletny.
Choć cyfryzacja uznawana jest za kluczowy element walki z przewlekłością postępowań w Polsce, to od wielu lat niewiele się w tej sprawie dzieje. Dlaczego?
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że nic się nie dzieje. To mit, który warto obalić konkretami. Cyfryzacja nie jest cudownym lekiem na całe zło, bo na przewlekłość składa się wiele czynników pozatechnicznych. Jednak fundamentem są cyfrowe akta i tu zrobiliśmy milowy krok.
Proszę spojrzeć na fakty. Od początku marca 2026 r. Portal Informacyjny Sądów Powszechnych, z...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)