Wierzymy, że uda się przywrócić praworządność
– Obecny Zbiór zasad etyki powstawał w nieco innej rzeczywistości. Nie tylko nasze otoczenie technologiczne uległo zmianie. Mam na myśli też to całe zło, które w latach 2015–2023 wydarzyło się w obszarze wymiaru sprawiedliwości – mówi „Rz” sędzia Jarosław Łuczaj, członek Komisji ds. etyki KRS na nową kadencję i sędzia WSA w Warszawie.
Panie sędzio, KRS nowej kadencji to nowe rozdanie. Przed Radą wiele pracy, uchwały, konkursy, stanowiska... jest pan przygotowany na tak mocne tempo różnorodnej pracy?
Rzeczywiście, przed nami bardzo trudny okres. Jednakże decydując się na kandydowanie w wyborach do KRS w obecnej formule (tj. z tzw. nakładką praworządnościową), wiedzieliśmy, co nas czeka. To był najwyższy czas na naprawę tego, co zepsuła tzw. neo-KRS. Już zresztą zaczęliśmy, m.in. wyrażając zgodę na dalsze orzekanie przez sędziów osiągających wiek przejścia w stan spoczynku, którzy chcą nadal orzekać i pozwala im na to zdrowie. Dotyczy to też osób, którym poprzednio zgody takiej nie wyrażono. Pewnym symbolem jest tu kazus sędzi Aliny Czubieniak, jednej z pierwszych, których dotknęły działania niesławnej Izby Dyscyplinarnej SN. Rada właśnie wyraziła zgodę na dalsze orzekanie przez panią sędzię.
Jest pan rzecznikiem prasowym KRS i członkiem Komisji ds. Etyki sędziowskiej. Czy obecny zbiór zasad, który pochodzi z 2017 r., nie odstaje od rzeczywistości? Czasy się zmieniają, wkaracza cyfryzacja , sztuczna inteligencja. Może coś należałoby zmienić?...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)