Niemieckie rozwiązania, rodzime kłopoty
Kopiując w Polsce zagraniczne przepisy, powinniśmy krytycznie do nich podejść, uwzględniając trudności w ich stosowaniu. Wprowadzenie zakazu wykorzystywania względnej pozycji dominującej grozi chaosem w prawie konkurencji.
28 maja 2026 r. wpłynął do Sejmu poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów (u.o.k.k.). Projekt zakłada wprowadzenie nowego rodzaju naruszenia – nadużycia względnej pozycji dominującej i jest inspirowany przepisami obowiązującymi m.in. w Niemczech. Nadużycie to polega na wykorzystywaniu przewagi w negocjacjach nad mniejszymi firmami i nie wymaga udowodnienia bezwzględnej dominacji na całym rynku. Autorzy projektu wskazują, że prawo konkurencji zakazuje obecnie nadużywania siły rynkowej jedynie tym podmiotom, które z reguły przekraczają próg 40 proc. udziału w rynku.
Wprowadzając w Polsce zagraniczne rozwiązania, powinniśmy krytycznie do nich podejść, uwzględniając trudności w ich stosowaniu. Wszyscy chcemy mieć przepisy, które, po pierwsze, będą skuteczne, a po drugie, których stosowanie będzie przewidywalne. Również dla polskich przedsiębiorców, ponieważ projektowany nowy zakaz ograniczy sposób negocjowania polskich dużych przedsiębiorców z zagranicznymi mniejszymi firmami.
Tymczasem uzasadnienie projektu zostało napisane w nad wyraz optymistycznym tonie. Nowy zakaz ma być łatwy w egzekwowaniu, stanowić panaceum na problemy wielu sektorów gospodarki, skrócić czas postępowań i jeszcze przysłużyć się „repolonizacji” gospodarki. Sprawdźmy zatem,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
